Kryminały trzymające w napięciu

Kryminały trzymające w napięciu

Jeżeli ktoś lubi kryminały trzymające w napięciu, to koniecznie powinien zajrzeć do książek, jakie tworzy Remigiusz Mróz. Jeżeli ktoś lubi książki trzymające w napięciu, wzbudzające wielkie emocje od których ciężko się oderwać, to koniecznie powinien spojrzeć na tą serię, której bohaterem jest Gerard Edling. Jeden z najbardziej rozpoznawanych bohaterów, którego można spotkać na łamach trzech dzieł: “Behawiorysta”, “Iluzjonista”, “Ekstremista”. Z takim bohaterem nikt na pewno się nie będzie nudził. Każda historia to coś zupełnie innego, dlatego nie trzeba obawiać się nudy. Przygodę z Eldingiem można rozpocząć od dowolnego tomu.

“Behawiorysta”

W Opolu zamachowiec zamyka się z dziećmi w przedszkolu. Cała policja zostaje postawiona na nogi, a zrozpaczeni rodzice gromadzą się dookoła przedszkola, chcąc uratować swoje dzieci. Sytuacja jest bardzo poważna, ale nikt tak naprawdę nie wie co ma robić. Wszystko przez to, że zamachowiec (o ile można go tak nazwać) nie przedstawia żadnych żądań. Nikt tak naprawdę nie wie o co chodzi. Do współpracy zostaje zaproszony były prokurator – Gerard Edling. Jest on specjalistą od komunikacji niewerbalnej, który potrafi dużo powiedzieć o człowieku, tylko go obserwując. Elding jest bardzo specyficzną osobą, która ma teraz dość spory problem z alkoholem. To właśnie m.in. przez to nie pracuje już na stałe w policji i w prokuraturze. Tylko, że teraz nie ma nikt wyboru. W szczególności, jeżeli chodzi o dzieci.Czy Elding będzie chciał pomóc? Czy porywacz w końcu powie, o co mu tak naprawdę chodzi?

“Iluzjonista”

Na jednym z kąpielisk w Opolu zostają odnalezione makabrycznie okaleczone zwłoki. Na ciele zostaje odnaleziony tajemniczy ślad. Coś tak jakby wizytówka mordercy. Policja jest przerażona, ponieważ jest to “wizytówka” człowieka, który już od wielu lat siedzi w więzieniu. Czy to możliwe, że seryny morderca ma swojego naśladowcę? A może w więzieniu siedzi niewłaściwa osoba? W 1988 roku w Opolu doszło do serii dziwnych morderstw. Sprawę prowadził Elding. Społeczeństwo było zaniepokojone, a policja naciskała Eldinga na to, aby ten odnalazł winowajcę. Podobno mu się udało. Tylko, że to co dzieje się w czasach współczesnych jest dowodem na to, iż coś poszło nie tak. Na dodatek akta sprawy sprzed 30 lat zaginęły. Tak jak zaczynają ginąć ludzie, którzy do tej pory byli związani z tą sprawą. Czy Gerard Edling będzie potrafił stanąć na wysokości zadania, aby pomóc policji? To już niedługo się okaże.